I was born a female human animal.
Leonora Carrington
Many (…) are desperately searching for those pockets of silence where we can root and grow.
Mark Rothko
Imagine…
John Lennon
Matecznik to termin bogaty znaczeniowo, a zarazem niezwykle spójny – z jednego silnego etymologicznego korzenia (matka – opieka, początek, ochrona) rozpościerają się liczne definicje połączone wspólną ideą.
Zatem w biologii pszczół matecznik oznacza komórkę, w której rodzi się nowa królowa, a w leśnictwie jest ostoją w głębi lasu, wyłączoną z polowań, gdzie zwierzęta bezpiecznie odchowują potomstwo. Z kolei w szkółkarstwie to miejsce, w którym pod ochroną wyrastają nowe drzewa. W wymiarze kulturowym pojęcie to ewoluuje w stronę ostoi tradycji, miejsca narodzin idei oraz bezpiecznej przystani, gdzie pielęgnujemy tożsamość oraz czerpiemy siłę z własnych korzeni. Podsumowując, matecznik to sanktuarium życia – azyl, gdzie to, co delikatne, znajduje wytchnienie i troskę niezbędną, by przetrwać, zregenerować się i w pełni rozwinąć swój potencjał.
Właśnie z takiego miejsca wyrasta najnowsza wystawa Małgorzaty Malwiny Niespodziewanej. Matecznik jest metaforą schronienia i propozycją myślenia o świecie opartym na współistnieniu — rodzajem personalnej ucieczki do świata idealnego, utopią, w której jest przestrzeń dla wszystkich i wszystkiego: ludzi, zwierząt, roślin, kamieni. Ten wyobrażony świat — łagodny i bezpieczny, otwarty — jest zarówno marzeniem, jak i strategią przetrwania.
Choć Matecznik z założenia nie jest wystawą krytyczną, wybrzmiewają w nim echa aktualnych napięć. Część bohaterek rysunków Niespodziewanej nosi czarne sukienki — symbol Czarnego Protestu, których wciąż jeszcze nie mogą zdjąć. Ten ślad pozostaje, ale uwaga jest świadomie przekierowana: z gniewu i frustracji ku przestrzeni spokoju, czułości i wyobraźni. Matecznik działa jak miękka odpowiedź na otaczający nas chaos — jest miejscem, do którego można się wycofać, gdzie można odetchnąć i odbudować zasoby, aby móc wyobrazić sobie świat inaczej.
W tej nowej wyobraźni mieszkanki Matecznika unieważniają tradycyjne podziały na to, co ludzkie i pozaludzkie. Małgorzata Malwina Niespodziewana buduje swój świat wokół idei płynności, która staje się tu nadrzędną strategią istnienia. Postaci kobiece – czy to w cyklu Mama Ziemia, czy w wizerunkach syrenich Sióstr – nieustannie transformują, dokonując radykalnej renegocjacji granic między gatunkami. Ideowym punktem wyjścia dla tej postawy może być przywołana na wstępie deklaracja ontologiczna Leonory Carrington o byciu „żeńskim ludzkim zwierzęciem” (female human animal). To, co u Carrington było odmową poddania się cywilizacyjnej tresurze i upomnieniem o dzikość, u Niespodziewanej zyskuje formę wizualnej symbiozy.
Rezygnacja z antropocentrycznej odrębności pozwala bohaterkom na pełne zespolenie z otoczeniem. Hybrydyczność postaci – kobiet-roślin, kobiet-zwierząt – nie jest tu jedynie surrealistycznym zabiegiem estetycznym, lecz posthumanistyczną strategią oporu wobec obecnego porządku świata. Hybryda u Niespodziewanej staje się najpełniejszym wyrazem siostrzeństwa, które przekracza granice ludzkiego doświadczenia. Ciała bohaterek, ujmowane w procesie mimetycznej transformacji, współistnieją z organizmami natury, sugerując, że jedność z nią nie jest powrotem do utraconej arkadii, lecz jedyną możliwą formą przyszłości. Artystka czerpie przy tym z bogatego repozytorium mitów i baśni, traktując je jako żywe kody kulturowe, które wciąż mają moc redefiniowania naszej tożsamości.
Szczególne miejsce w tej topografii zajmuje wątek japoński – dalekie echo podróży artystki i fascynacji filozofią Shinto. W cyklu Tulenie kamieni odnajdujemy rygor i czułość właściwą japońskiej estetyce, gdzie materia nieożywiona – kamień – jest obdarzona duchem (kami). Gest tulenia staje się tu rytuałem uważności, próbą nawiązania dialogu z tym, co trwałe, milczące i pierwotne. To nawiązanie do kultu bogini słońca Amaterasu oraz jej ucieczki do groty znajduje swoje odzwierciedlenie w architekturze wystawy jako poszukiwanie wewnętrznego światła w czasach mroku. Kamień nie jest tu ciężarem, lecz kotwicą; punktem styku między kruchym ludzkim ciałem a wiecznością natury.
Przestrzeń Matecznika domykają figury Strażniczek. Strażniczka Serc – monumentalna postać uosabiająca siłę trwania i troski – oraz Strażniczki Ognia to archetypiczne opiekunki tego świata, czuwające nad tym, by proces regeneracji nie został zakłócony. Ich obecność nadaje wystawie charakteru sanktuarium, w którym motywy serca, włosów czy syrenich ogonów, obecne w praktyce Niespodziewanej od lat, funkcjonują jako totemy nowej mitologii opartej na wspólnocie. Artystka tworzy tym samym wizualną utopię, która nie jest ucieczką od odpowiedzialności, lecz budowaniem alternatywnego systemu wartości oraz przestrzenią odzyskiwania sprawczości, gdzie gniew przekuwa się w troskę, a izolację w rytuał bliskości. To projekt świata, w którym przetrwanie zależy od naszej zdolności do współodczuwania z każdym rodzajem istnienia.
Integralnym elementem prac Małgorzaty Malwiny Niespodziewanej jest papier. Rysunki i grafiki powstają na ręcznie robionych papierach – są to m.in. lokta z Nepalu czy japońskie Hon-minoshi i kozo – które artystka pozyskuje podczas swoich podróży, często bezpośrednio od lokalnych rzemieślniczek. Różnorodne arkusze czekają potem na swój moment, a ich specyficzne faktury i organiczne pochodzenie stają się istotną częścią przedstawianych historii. Fascynacja ręcznie robionym papierem to wątek obecny w twórczości Niespodziewanej od dawna, będący jednym z wielu dowodów jej niezwykłej artystycznej konsekwencji.
Matecznik ukazuje autorkę o ugruntowanym dorobku, która z rzadką precyzją snuje własną opowieść, nieustannie rozszerzając swoje mitologie o nowe obszary. To właśnie w tych nowych przestrzeniach wybrzmiewa mądrość Matecznika – wizja świata budowana po swojemu, z pewnością i mocą. Powrót do postulowanych przez Rothkę kieszeni ciszy i zapuszczanie korzeni w bezpiecznych miejscach stają się tu gestem oporu, a sama wystawa zaproszeniem do wejścia w ten wyobrażony świat — być może bowiem to, co wspólnie wyśnione, zyskuje szansę, by stać się możliwe?
Otwarcie wystawy oraz spotkanie z Małgorzatą Malwiną Niespodziewaną odbędzie się w piątek, 15 maja 2026 o godzinie 19:00 – serdecznie zapraszamy!
Wystawa będzie czynna w dniach 15.05-06.06.2026.